Anna Niczyporuk i niezwykła przyjaźń

Autor: Stanisław Szewczyk Dodano: 2014-03-08 21:16:58 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Zwróciliśmy uwagę na plakat z Pani udziałem opublikowany przez Fundację „Zmieńmy Świat”. Pani zdjęcie z kocurkiem o imieniu Czesio jest niezwykłe.

Pani Anno skąd się wziął Czesio? Jaka jest jego historia?

Czesia zastaliśmy pod klatką schodową po powrocie z wakacji na początku września 2013 r. To typowy domowy kot, najprawdopodobniej stracił poprzedniego właściciela, nie wierzę, że ktoś mógł po prostu wyrzucić takie cudowne zwierzę. Widząc, że kotek jest w bardzo złym stanie skontaktowaliśmy się z Fundacją Zmieńmy Świat. W ten sam dzień Pan Krzysztof Giemza przyjechał ocenić stan Czesia oraz zaproponował wyleczenie zwierzątka. Początkowo kotek mieszkał pod klatką, potem parę dni na balkonie w domku który sama przygotowałam, ostatecznie Czesio "wylądował" w pierzynach.

Czy obecność Czesia zmieniła coś w waszym domu?

Oczywiście, już sam widok tego pięknego zwierzęcia poprawia nastrój. Czesio wprowadza bardzo pozytywną atmosferę, energię, działa kojąco, wyzwala wiele pozytywnych uczuć (w tym miłość!).

Czy Czesio ma jakieś cechy charakteru które można mu przypisać?

Mamy to szczęście, że Czesio jest typowym pieszczochem, uwielbia głaskanie i za to odwdzięcza się ciągłym przytulaniem.

Czesio był na początku leczony w Cityvets – Dębickim Centrum Weterynaryjnym. Słyszeliśmy że Cityvets pomogło nie tylko Czesiowi ale ratuje wiele kotów które trafia pod opiekę Fundacji Zmieńmy Świat. Co Pani może powiedzieć o tym miejscu?

Cityvets faktycznie uratowali Czesia, kot był w tragicznym stanie, z pomocą i zaangażowaniem Pana Krzysztofa Giemzy, który niemal codziennie woził Czesia na badania udało im się zupełnie wyleczyć kotka. Cityvets robi spore wrażenie.

Wróćmy do Czesia. Co Czesio lubi najbardziej?

Czesio uwielbia całodzienne przytulanki. Nie sądziliśmy, że kot potrafi być aż tak mocno przywiązany do ludzi, gdy jesteśmy w domu nie odstępuje nas na krok.

A czego Czesio nie lubi?

Wydaje mi się, że nie lubi samemu być w domu, zawsze gdy wracamy Czesiu śpi przy drzwiach, musimy je otwierać bardzo delikatnie aby go nimi nie uderzyć.

Kogo Czesio lubi bardziej, Panią czy Pani męża?

Sądzę, że równomiernie rozkłada uczucia. Jest obiegowa opinia, że kot wybiera jednego lidera, może nasz jest inny ponieważ sporo wycierpiał i docenia obecną sytuację? Sama nie wiem. Myślę, że zwierzęta "z bagażem doświadczeń" są bardziej wdzięczne.

Czy ktoś jeszcze w Pani rodzinie ma koty? Albo psy?

Inaczej, jako jedyni w rodzinie nie mięliśmy zwierzątka zważywszy na ciągłe podróże. Ostatecznie wyjazdy nie okazały się wielką przeszkodą, lista chętnych do opieki nad Czesiem jest długa i ciągle rośnie.

Czy przed Czesiem były inne koty w Pani życiu? Czy to pierwszy kot w Waszym domu?

To pierwszy kot w naszym domu.

Czy uważa Pani że ludzie są wrażliwi wobec zwierząt? Co możemy zrobić aby wzbudzić w nich zainteresowanie losem naszych mniejszych braci?

Obserwujemy dwie skrajne postawy, jedni kochają te zwierzęta, inni są zupełnie obojętni na ich los. Z moich obserwacji wyciągam wniosek, że tych pierwszych jest o wiele więcej. Wiele z osób, które nas odwiedza zaczęło zastanawiać się nad adopcją zwierzęcia, sami zobaczyli, że kot nie oznacza, wbrew obiegowym opiniom, nieładnego zapachu, podrapanych mebli, hałasu.

Czy zgadza się Pani z poglądem Alberta Schweitzera który powiedział że " Istnieją dwa sposoby ucieczki od prozy życia: muzyka i koty"?

Na pewno nie tylko muzyka i koty ale z pewnością muzyka i koty wprowadzają człowieka w miły stan, który udziela się innym.

Jak by Pani zachęciła innych do adopcji kota? Co by Pani powiedziała tym którzy się wahają?

Najlepiej, jak już wcześniej wspomniałam, odwiedzić znajomych, którzy zdecydowali się na taki ruch. Nie jestem w stanie wskazać nawet jednej wady decyzji o adopcji, Czesiu stymuluje uczucia których każdy z nas potrzebuje. Pomijając nasze korzyści, dzięki adopcji polepszamy los wspaniałego zwierzęcia, które nie powinno żyć w samotności pod blokiem. W pierwszych dniach przecierałam oczy ze zdumienia widząc szczęście kota (potrafił mruczeć cały dzień) z tego, że znalazł nowy dom.

Bardzo dziękujemy Pani za rozmowę. Życzymy Pani samych sukcesów w karierze zawodowej oraz spełnienia wszystkich marzeń.

Najnowsze aktualności

Gdy Ci smutno, gdy ci źle TYPOWY KOT pocieszy cię

Autor: Alicya Oss

„Ludzie są̨ wyjątkowo łatwi w tresurze. Jeśli się̨ wystarczająco długo miauczy, zrobią̨ praktycznie wszystko, czego chcesz”. …

Czytaj dalej

Bardziej naukowo o obsłudze kota

Autor: Alicya Oss

Każdy kto zamieszka z kotem, jeśli nie od razu, to po pewnym czasie, zdaje sobie sprawę z wyjątkowości takiego towarzystwa. Zwierzę w domu, to nie tylk…

Czytaj dalej

Skrzydlate kociaki - "Kotolotki"

Autor: Alicya Oss

Wydawnictwo Prószyński i S-ka przygotowało dla fanów Ursuli Le Guin prawdziwą gratkę:  piękne wydanie całej serii o kotolotkach. W z…

Czytaj dalej

Ala ma kota. Kot ma Alę - "Ja cię kocham, a ty miau"

Autor: Alicya Oss

Muszę się wam do czegoś przyznać: zarzekałam się, że już nigdy nie sięgnę po książki Katarzyny Bereniki Miszczuk, bo uznałam, że zupełnie mi nie po drodze z jej…

Czytaj dalej