Udomowienie kota

Autor: Ewa Cygan Dodano: 2019-09-06 13:07:00 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do: http://pexels.com/. Osoba ta wyraziła zgodę na ich publikację w tym artykule. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Każda historia ma swój początek. Z tą kocią nie mogłoby być inaczej ! Zanim jednak koty wkradły się w nasze łaski, zdobyły nasze serca i stały się towarzyszami naszego życia codziennego, zostało spełnionych kilka podstawowych warunków.

Warto przypomnieć, że wszystkie drapieżniki  z rodziny kotowatych (Felidae) wywodzą się od Pseudaelurusa, który był średniej wielkości zwierzęciem, występującym na stepach obszaru Azji Środkowej około 11 milionów lat temu. Naukowcy przypuszczają, że około 3 miliony lat temu z drapieżników tych wyewoluowały znane nam współcześnie gatunki kotów, między innymi żbik (dzika forma kota domowego).

Od żbika zaczął się proces udomowienia. Ale nie było tak łatwo, ponieważ „żbik żbikowi nierówny”. Oznacza to, że istnieje wiele różnic pomiędzy dzikimi kotami żyjącymi w klimacie ciepłym i tropikalnym, a tymi, które żyją tam, gdzie klimat określa się jako chłodny, zimny, północny.  Różnice te były dla badaczy na tyle istotne, że skrajne formy tych drapieżników zostały określone mianem podgatunków (Felis silvestris silvestris na północy, Felis silvestris libyca na południu). Widoczne różnice dotyczą nie tylko struktury samej sierści, która jest gęsta i gruba  (u żbików żyjących na północy), lub krótka i mniej zbita (żbiki występujące na południu). Budowa ciała również odróżnia te koty od siebie. Podgatunek żyjący w klimacie zimnym charakteryzuje się masywniejszą budową ciała, krótką i silną budową czaszki, także uszy, nogi i ogon są krótsze. Żbiki z południa (nazywane też dzikimi kotami afrykańskimi, płowymi kotami libijskimi lub egipskimi) mają smukłą budowę ciała, smukłe i wysokie nogi, wydłużoną i smuklejszą czaszkę, znacznie dłuższe uszy i ogon w porównaniu ze żbikiem z obszarów północnych. 

Najnowsze badania DNA, dotyczące współcześnie żyjących kotów dzikich i domowych wskazują na to, że najprawdopodobniej istniało kilka miejsc, w których udomowiono koty. Nie znaczy to, że udomowienie musiało nastąpić w tych wszystkich miejscach w tym samym czasie. Według większości badaczy miało to miejsce w przedziale między 8000-13000 BC.

Podczas wielu ekspedycji wykopaliskowych odkryto szczątki osteologiczne (kości) kotów. Pochodzą one zarówno z lądu stałego (chociażby ze stanowisk w Egipcie i Jerycho), jak i z wysp na Morzu Śródziemnym (na przykład z Cypru, Krety, Majorki) . Najstarsze szczątki kota znaleziono miedzy innymi w okolicach Jerycho (zęby i fragmenty kości, datowane na około 7000-6000 BC), w Khirokita na Cyprze (żuchwa kota datowana na około 6000 BC) oraz w egipskiej wiosce Mostagedda (szkielet kota, pochowanego wraz z mężczyzną i gazelą, datowane na okres około 4000 BC). O ile status kota z wykopalisk na kontynencie jest niepewny (ponieważ często nie można jednoznacznie stwierdzić, czy było to kot dziki, oswojony czy udomowiony), tak znaleziska szczątków kostnych kotów z terenów wyspowych sugerują raczej, że koty, które tam się znalazły, zostały prawdopodobnie udomowione już wcześniej, na lądzie stałym. Nie mogłyby się bowiem same przedostać na wyspy. To, że ludzie przewozili je na łodziach do nowych centrów zasiedlenia sugerowałoby małą płochliwość tych kocich osobników. Idąc dalej tym tropem możemy wywnioskować, że skoro żbiki są z natury nieufne w stosunku do ludzi  (ten dystans jest naturalną cechą zwierząt dzikich) to należy przypuszczać, że koty przywożone przez pierwszych osadników na wyspy miały status przynajmniej oswojony, jak nie udomowiony.

Koty, jak każde inne zwierzęta, zostały udomowione przez człowieka w jakimś celu. W okresie neolitu, wraz z pierwszymi stałymi osadami ludzkimi, które zaczęli tworzyć pierwsi rolnicy, prowadzący osiadły tryb życia,  ludzkość zaczęła nękać plaga myszy domowej. Dzięki uprawie zbóż ten gatunek gryzoni zaczął zagrażać plonom na wielką skalę. W tej nowej sytuacji kot odnalazł się doskonale. Żbik, ze względu na prowadzenie nocnego trybu życia, doskonałe widzenie po zmroku (mysz również uaktywnia się nocą) oraz niezwykłą zwinność, stał się najgroźniejszym zagrożeniem dla plądrujących silosy ze zbożem myszy. W ten sposób nawiązała się pierwotna relacja miedzy człowiekiem i kotem, która z biegiem czasu stawała się coraz silniejsza i wielokierunkowa.

W przeszłości żyło wiele gatunków dzikich kotów, ale tylko jeden z nich stał się przodkiem kota domowego. Zostało to potwierdzone przez szereg badań DNA. Był to wspomniany już wcześniej Felis silvestris libyca, czyli płowy kot libijski. Długość jego ciała wraz z głową wynosiła około 60 cm, a ogona – 35 cm. Jak już wcześniej wspomniałam, kot ten charakteryzował się smukłą budową ciała i długimi kończynami przednimi i tylnymi. Nogi miał dłuższe w porównaniu z obecnie żyjącymi kotami domowymi. Uszy były zakończone charakterystycznymi „pędzelkami”. Sierść była płowa, piaskowa z niezbyt wyraźnym pręgowaniem (lub plamkami) na futrze. Ogon też posiadał prążki i zakończony był ciemną końcówką. Na licznych grobowych malowidłach egipskich możemy znaleźć przedstawienia tego kota, a posążki bogini Bastet, egipskiej bogini domowego ogniska, doskonale ukazują anatomię tych zwierząt.

Status kota, którego znamy współcześnie, jest więc wypadkową wielu czynników, które miały miejsce w odległej przeszłości. Kluczowe znaczenie miało działanie człowieka, który poczuł potrzebę bliższego przyjrzenia się kotu i wykorzystania jego potencjału w walce z gryzoniami, które zagrażały plonom/ urodzajowi. Z upływem czasu więź między człowiekiem i kotem stawała się coraz silniejsza, człowiek dostrzegał w kocie również inne cechy, takie jak opiekuńczość w stosunku do kociąt oraz miły charakter, będący efektem udomowienia. Koty stały się podziwiane, szanowane, a ich obecność stała się pożądana w ludzkiej codzienności. Stały się naszymi towarzyszami i pupilami, którymi niewątpliwie są do dziś.

Najnowsze aktualności

ABC przetrwania z kotem - Jak wytresować kota? część czwarta

Autor: Alicya Oss

Co mają ze sobą wspólnego kociarze i bohaterowie horrorów? Totalny brak instynktu samozachowawczego. Wyobraźmy sobie bowiem taką sytuację…

Czytaj dalej

Można czytać i pomagać, czyli o mruczeniu do wewnątrz - "Koty z Grochowa"

Autor: Alicya Oss

Nie mam wątpliwości, że znajdzie się tutaj sporo osób, którym nie jest obojętny los bezdomnych i chorych zwierząt. Chciałabym więc zwr&oa…

Czytaj dalej

Znajda

Autor: Karolina Talar

Jesień na dobre przejęła władzę nad światem. Już dawno odleciały ostatnie klucze zawodzących smutno żurawi. Po niebie przetaczały się czarno szare, skłębione chmury,…

Czytaj dalej

Słyszeliście o Iwanie? - "Iwan Konwicki z domu Iwaszkiewicz"

Autor: Alicya Oss

Tadeusza Konwickiego nie trzeba nikomu przedstawiać. Był uznanym reżyserem m.in. Ostatniego dnia lata, Salta, Doliny Issy, Lawy, Jak dalek…

Czytaj dalej