Bierz przykład z KOTA!

Autor: Malwina Kacprzak Dodano: 2017-03-25 12:57:00 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Artykuł, który macie przed sobą jest bardzo osobisty. Powstał pod wpływem chwili, kiedy  siedząc w fotelu i myśląc nad kolejną porcją ciekawostek, którymi mogę się z Wami podzielić, obserwowałam dwójkę swoich wąsiatych milusińskich. Przyszła mi wtedy do głowy pewna myśl, do której na co dzień krępuję się przyznać: podziwiam swoje koty. Pewnie wielu z Was ta myśl jest to dobrze znana i niejeden z Was mógłby powiedzieć to samo, wszak miłość do kotów na Kocich Tajemnicach to rzecz absolutnie oczywista. Podzielę się jednak z Wami swoją refleksją na temat tego, dlaczego darzę je szacunkiem i… czego próbują mnie nauczyć.

Czego zatem próbują nauczyć mnie koty?

 

Poczucia własnej wartości

Wszyscy znamy powiedzonka, jakoby każdy kot miał swojego ludzkiego sługę i  tak dalej.  Przyjęło się twierdzenie, że koty mają duże ego i ogromną dumę, potrafią obrazić się i żądać traktowania ich z należnym im szacunkiem. Oczywiście można śmiać się z podobnych opowiastek, jednak przyznać trzeba, że jednego nie można im odmówić: są indywidualistami. Nie dla nich dopraszanie się o uwagę, nie dla nich machanie ogonem w nadziei na smaczny kąsek ze stołu czy robienie sztuczek w zamian za pochwałę. Źle traktowany przez człowieka kot najprawdopodobniej będzie próbował od niego uciec bez uczucia  tęsknoty w sercu. Natomiast ofiarowaną przez człowieka miłość zauważy, pokocha jednak nie z wdzięczności, a dlatego, że sam będzie tego chciał. Jak wielu ludziom brakuje tej oczywistej umiejętności docenienia swojego JA?

 Cierpliwości

Odważę się powiedzieć, że to najbardziej cierpliwe zwierzęta. Wytrwałość, z jaką potrafią w spokoju wypatrywać najmniejszej oznaki ruchu, spędzając mnóstwo czasu obserwując jeden punkt;  upartość, jaką wykazują w próbach udanego polowania , skupienie podczas wsłuchiwania  się w najcichsze chrobotanie, którego chyba nawet najczulsza aparatura nie byłaby w stanie „wysłyszeć” – to wszystko niejednokrotnie sprawiało, że czułam się zawstydzona swoją ludzką postawą „tu, teraz, natychmiast”.  To również cierpliwość w dążeniu do perfekcji. Kot nie może zrazić się do prób polowania i obrazić na fakt, że kończą się niepowodzeniem. Teoretycznie umarłby z głodu. Próbuje zatem swoich sił tak długo, aż osiągnie swój cel, a jeśli kończy się to fiaskiem, nigdy nie żałuje czasu, który poświęcił na próby. Daje nam, ludziom, do myślenia, prawda?

 

 Skromności

Zdaję sobie sprawę, że niektórzy z Was pewnie parsknęli teraz śmiechem. W pierwszym punkcie było coś o poczuciu własnej wartości – pewnie powiecie.  Nie znaczy to jednak, że nie mają  kociaste stwory w sobie czegoś, co w przełożeniu na ludzki język nie moglibyśmy nazwać skromnością. Co mam na myśli? Otóż wbrew pozorom… nie znoszą być w centrum uwagi. Wiecie dlaczego często zdają się lgnąć do osób, które za tymi zwierzętami nie przepadają, a kompletnie ignorują zagorzałych kociarzy? Ponieważ ten, kto nie lubi kotów nie wykazuje zainteresowania nimi, dając im swobodę i nie osaczając. A o to właśnie kotom chodzi, o zachowanie wolności i spokój. Zatem mając do wyboru bycie na świeczniku, głaskanie, dopieszczanie i  dogadzanie, lub pozostanie w cieniu ale z zachowaniem prywatności, wybiorą to drugie.

 

 Unikania konfliktu

Przyznaję, czworonożna parka w domu to raz po raz wspólne gonitwy, kotłowanie się i, niestety, czasami czyjąś łapa ląduje na  czyimś nosie. To nieuniknione. Jednak zawsze, ZAWSZE kończy się to na wspólnym spaniu obok siebie, wąchaniu sobie wcześniej obitych pyszczków i okazywaniem strzępów miłości. Moje koty zawsze dążą   do poczucia komfortu, a to gwarantowane jest przez spokój. Jeśli w tym samym pomieszczeniu znajduje się  drugi drażniący kot-pierwszy będzie szukał kryjówki, by pobyć sam. Jeśli za głośno gra muzyka – wyjdzie. Jeśli  pierwszy w ferworze zabawy podbierze drugiemu zabawkę – ten za moment poszuka sobie innej. Okazywanie złości w tych sytuacjach to objaw, że coś jest nie w porządku i kot znalazł się w nienaturalnych warunkach – dla jak wielu ludzi to właśnie IRYTACJA jest normą, a nie szukanie wyjścia?

 

 Czucia się dobrze w swoim towarzystwie

Tego nie trzeba tłumaczyć absolutnie żadnemu kociemu opiekunowi.

I tej właśnie cechy – umiejętności  czerpania radości z bycia sam na sam ze sobą- życzyłabym każdemu z nas!

Najnowsze aktualności

Nowy, grudniowo-styczniowy numer KOCICH SPRAW do nabycia już od piątku - 01.12.2017

Autor: Stanisław Szewczyk

3 KOCIA POMOC OD REDAKCJI Magdalena Bielicka 4 SPIS TREŚCI 6 LISTY 7 K…

Czytaj dalej

BARF-czym to się je?

Autor: Ada Jewdokia

Zdrowa dieta jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania każdego organizmy. Staramy się, aby posiłki były jak najbardziej zbilansowane i jak najmniej przetworzone. Po…

Czytaj dalej

Ahoj! Kapitan Nauka nadciąga - SuperQuiz Koty

Autor: Alicya Oss

Mam koty i przeczytałam o nich sporo książek. Wydawało mi się więc, że kto jak kto, ale ja na pewno całkiem sporo o nich wiem i żaden quiz mnie nie zaskoczy.…

Czytaj dalej

Mrau Cafe - Druga kocia kawiarnia w Lublinie

Autor: Joanna Burakowska

Tym razem ekipa Kocich Tajemnic postanowiła wybrać się do niedawno otworzonej i już drugiej Kociej Kawiarni w Lublinie- Mrau Cafe na ulicy Kapucyńskiej.  Od samego wejścia czuć panując…

Czytaj dalej