Wszystko zaczyna się od kota

Autor: Alicya Oss Dodano: 2017-02-17 18:21:00 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

W związku z Międzynarodowym Dniem Kota przygotowałyśmy dla was zestawienie, w którym prezentujemy wam jednych z ciekawszych kocich, literackich bohaterów. Wybór oczywiście do najłatwiejszych nie należał, gdyż mruczków, które powinny się na poniższej liście znaleźć jest o wiele, wiele więcej. Myślę więc, że lista „dziesięciu” w przyszłości doczeka się kolejnych odsłon. A póki co wygląda tak:

Kot Rabina

Co może się stać, gdy bezimienny kot zje papugę? Efekt jest zadziwiający: kocur zaczyna mówić. Niestety dla jego rozmówców, ten zaniedbany sierściuch okazał się bardzo pyskatym, sceptycznie nastawionym do wszystkiego co mogłoby ograniczać jego indywidualność racjonalistą. Nie ważne więc w co wierzysz, on doprowadzi cię do szewskiej pasji swoimi argumentami „anty”.

Niesłychane przygody Ivana Kotowicza

Ivan Kotowicz nigdy nie przekroczył granic wsi w której mieszka. Mała, cicha, radziecka osada, to wszystko co zna. Gdy tylko nadarza się okazja by wyruszyć w świat nie waha się więc ani chwili. On i jego ojciec Sergiej mają ważną misję do wykonania, niestety nie są świadomi tego, że ktoś wykorzystuje ich wiarę w idee. Na tle teorii spiskowych, mistyki i zjawisk paranormalnych, Ivan zmierzy się z historią i z samym sobą. Na oczach czytelnika ze strachliwego kotka przerodzi się w odważnego i charyzmatycznego wojownika.

Sny kota Warłapa

Warłap to mezopotamski kot błękitny. Ma pecha, gdyż wyglądem i upodobaniami odstaje znacząco od reszty arystokratycznej rodziny. Jego wyjątkowość stała się dla niego źródłem poniżenia. Jednak tylko on jest na tyle czujny, by dostrzec jakie niebezpieczeństwo czyha na jego najbliższych. I tylko on będzie na tyle odważny by  udać się w niebezpieczną podróż po pomoc. Podczas swojej fantastycznej wędrówki, nie tylko pozna czym jest – dotąd obcy dla niego - świat na zewnątrz, ale nauczy się także wiele o sobie. Przede wszystkim dowie się kim naprawdę jest.

Chiński kot

Skąd się wzięły chińskie koty? Otóż na początku świata, gdy ten pachniał jeszcze nowością, koty zamieszkiwały Wyspę Szczęśliwych Kotów. Tam także żył największy i najczcigodniejszy ze wszystkich – Prakot, który rozesłał swoich towarzyszy po całym świecie. Były to mądre, dumne i odważne zwierzęta. Ludzie poważali je i cenili. Z czasem zaczęli się jednak od nich odwracać, przestała łączyć ich sekretna więź. Także koty zapomniały o swoim pochodzeniu, stały się nie tylko dzikie, ale i nikczemne, a ich złote futerka straciły kolor i blask. Tylko pod Chińskim Murem koty pozostały niezmienione: mądre, refleksyjne i złotofutre. Nasz bohater odczuwa ogromną potrzebę poznania świata, wyrusza więc w podroż pełną niebezpieczeństw, podczas której odkrywa prawdę o istocie szczęścia. Wtedy także postanawia wrócić do domu. Odrzuca tytuły i możliwość wygodnego życia, woli bowiem skupić się na istocie „niedziałania” - czyli buddyjskiego „wu wei”.

Grumpy Cat

Kot–maruda, to mistrz dostrzegania ciemnej strony życia. Wieczny malkontent, którego każda, nawet najbardziej niewinna sytuacja skłania do wyciągania negatywnych wniosków. Książka to must read dla fanów tego specyficznego kota. Ekscentrycznego, z wiecznie skwaszoną mordką i czarnym poczuciem humoru. Sarkazm i cynizm wylewają się z każdego kolejnego obrazka, uzbrojone w ów charakterystyczny i rozpoznawalny w każdym zakątku świata grymas, a ich moc tkwi w tym, że po prostu nas bawią. Więc nie ważne, jak bardzo ów kot nas nie lubi i jak beznadziejni według niego jesteśmy – bądźmy mu wdzięczni za chwile uśmiechu, choćby był to najbardziej krzywy uśmiech, jaki zafundowaliście sobie w życiu. 

Kot Dalajlamy

Ten szczególny pers himalajski ma wiele imion: Śnieżne Lwiątko (zwierzę mityczne, symbol bezwarunkowego szczęścia), KJŚ (Kotka Jego Świętobliwości), Rinpocze (co,  znaczy „drogocenna”), Mousie -Dong i Najśliczniejsze Stworzenie Świata. Naszej gwieździe zdarzają się mniejsze i większe „wpadki”, ma także rozliczne słabości: kocha jeść – co kończy się niepohamowanym obżarstwem, bywa zazdrosna, leniwa, w obliczu niepowodzeń traci pewność siebie. Jest taka jak my. Mimo to potrafi się uczyć i wyciągać ze swoich błędów wnioski.  Więc skoro kot to umie, to dlaczego my mielibyśmy nie potrafić? Zabieg zastosowany przez autora książki, czyli opowiadanie o poszczególnych naukach Dalajlamy „ustami” kota, odbiera im ich ciężar. Kocie przemyślenia i zabawne sytuacje, w jakich znajduje się czworonożna bohaterka, czyni z lektury przyjemny poradnik o tym, jak żyć by być szczęśliwym. Gdybyśmy czytali tylko o bezgranicznej mądrości i dobru Dalajlamy, poczulibyśmy się przytłoczeni i maluczcy…

Billy. Kot, który uratował moje dziecko

Dlaczego akurat kot zainteresował Frasera? Okazuje się, że wiele osób dotkniętych autyzmem, wybiera kontakt akurat z tym czworonogiem. Kot w niewytłumaczalny dla człowieka sposób potrafi przeniknąć do świata autystycznego dziecka. W końcu od wieków, zwierzę to jest uznawane za istotę posiadającą zdolność przemieszczania się między czasem i przestrzenią - przenikanie granic światów, to dla niego bułka z masłem. Otwiera przed chorym świat inny niż ludzie, daje zupełnie inne możliwości. Nic więc dziwnego, że ten przewodnik dusz, staje się pomostem pomiędzy autystą a znaną nam rzeczywistością. Pomijając oczywiste aspekty, dla których kontakt z kotem działa terapeutycznie, najważniejsza jest jego nie inwazyjność. Koty są mniej wymagające np. od psów, nie narzucają się, więc kontakty z nimi są mniej wymuszone. To pomaga dzieciom budować poczucie bezpieczeństwa i kontroli nad bodźcami, z którymi się zetkną. Poza tym obecność kota pomaga łagodzić lęki, stres, otwiera na kontakt z ludźmi, pomaga także opanować emocje i wyzwala endorfiny. Podobno mruczki jonizują nas dodatnio, ściągając z nas ładunki ujemne. Zwierzę pomaga zresztą całej „autystycznej” rodzinie samą swoją obecnością. Powieść Booth zwraca naszą uwagę na felinoterapię, która jak każda zooterapia polega na wykorzystaniu dobroczynnego wpływu psychicznego i  fizycznego kontaktu ze zwierzakiem. 

Kot Bob i ja, Świat według Boba, Kot Bob i jego podarunek

Tego rudzielca nie trzeba nikomu przedstawiać: trzy książki, bajka dla dzieci i film – to mówi samo za siebie. Historia dwójki emocjonalnie bezdomnych istot, które chwieją się na krawędzi życia podbiła serca ludzi na całym świecie. Odkąd zyskują siebie ich los się odmienia, i to – oczywiście - na lepsze. Wtopiony w szare miasto grajek, nagle przestaje być niewidzialny. Dzięki rudemu towarzyszowi odzyskuje tożsamość. W życiu tej dwójki na nowo zaczyna świecić słońce. Ich przygody, niosą z sobą cudowne przesłanie o sile przyjaźni. Ich historia przypomina nam również, jak wielką siłę zyskujemy, gdy stajemy się za kogoś odpowiedzialni. Jak widać mądrość z Małego Księcia - Jesteś odpowiedzialny za to, co oswoiłeś – nie straciła na znaczeniu. Bo nawet, gdy cały świat jest dla ciebie jak zaropiała, ziejąca nicością rana, przeraźliwe miauczenie doprowadzi cię w sekundę do pionu, gdy micha, a co za tym idzie i brzuszek są puste. Musisz się pozbierać, bo jeśli zawiedziesz, to już nie tylko siebie.

Historia czarnego kota

Aleksander jest odważny i ciekawski, dlatego też akurat to on ma na tyle szczęścia, że pewnego razu wpada na „swoich” ludzi. Ci od razu wiedzą, że "ten kot albo żaden inny". Mimo początkowej niechęci dzikuska, a dzięki cierpliwości letników, ich relacja staje się coraz bardziej zażyła. Ocalony kociak, staje się częścią ich rodziny i wyrusza wraca z nimi do domu. Na tym nie kończą się jednak jego przygody. Nadmorski kot w warszawskim bloku, w małym mieszkanku, chociaż oddany sercem swoim współdomownikom na zawsze pozostanie jednak kotem: spadnie z balkonu, pójdzie do sąsiadów, upoluje świątecznego karpia w wannie, zmierzwi dywan, zniszczy ważne dokumenty i upije się do nieprzytomności walerianą. I chociaż nie raz oberwie ścierą to, tak jak to jest wpisane w charakterze kociego rodu, ze swojej odmienności nie zrezygnuje. W Aleksandrze pewnie dopatrzycie się cech swoich milusińskich: grymaszenie – nie na to mam dziś ochotę człowieku, postaraj się bardziej; chowanie się tak, by nie zostać znalezionym, niezbyt pozytywne nastawienie do jazdy samochodem i uwielbienie dla sprzętu na którym się pisze (Aleksander przeżywał niezdrową fascynację maszyną do pisania, obecnie koty mają do dyspozycji laptopy).

Kleo i ja, Koty i córki, Alfie. Kot wielorodzinny, Salomon. Kot, który leczył dusze

Historie tytułowych kotów można nazwać familijnymi –kot story, które zawsze obdarzone są happy ednem. Losy Kleo, Jonasza, Alfiego i Salomona (a także ich potomków) łączy jedno: ich obecność miała zbawienny wpływ na życie ich opiekunów. Dzięki nim ludzie odzyskiwali wiarę we własne możliwości, chęć działania i radość w życiu. Nie ma się czemu dziwić jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że sam kontakt z kotem stymuluje organizm człowieka do wytwarzania endorfin, czyli hormonów szczęścia.

Najnowsze aktualności

Bierz przykład z KOTA!

Autor: Malwina Kacprzak

Artykuł, który macie przed sobą jest bardzo osobisty. Powstał pod wpływem chwili, kiedy  siedząc w fotelu i myśląc nad kolejną p…

Czytaj dalej

Akcja społeczna na rzecz Kociej Kawiarni na Śląsku

Autor: Stanisław Szewczyk

Projekt otwarcia pierwszej na Śląsku Kociej Kawiarni i Bistro - pod nazwą Koci Zaułek, nad którym objęliśmy patronat, właśnie wystartował!!!Będzie to Kawiarnia, w której zamiesz…

Czytaj dalej

Czeszemy futerka

Autor: Ada Jewdokia

Sezon zimowy już niemalże dobiega końca, koty wkrótce będą wyzbywać się swojego "zimowego" nadmiaru kłaczków, dlatego też postanowiałam napisać mini-poradnik na temat czesania mięciut…

Czytaj dalej

Pomóżmy stworzyć kocią kawiarnię w Szczecinie!

Autor: Stanisław Szewczyk

Ktoś ma ochotę na leniwą, niedzielną kawę?  Czwarta w Polsce i pierwsza na pomor…

Czytaj dalej