Mysz ale Kot

Autor: Alicya Oss Dodano: 2016-11-19 09:44:00 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do: Alicya Oss. Osoba ta wyraziła zgodę na ich publikację w tym artykule. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Jeśli jesteś absolutnym kociarzem i nic co kocie nie może przejść niezauważone koło twojego nosa, musisz poznać Myszkę. Myszka - co do tego nie ma wątpliwości jest – kotem, i to na dokładkę bardzo rozgadanym. Na „swoim” blogu MYSZ ALE KOT chętnie opowiada nam o swoich mniejszych i większych przygodach już od ponad trzech lat! Jej wytrwała praca zaowocowała niedawno wydaniem e-booka, w którym zamieszczono część opowiedzianych przez nią kocich historii.

Oczywiście do tego by prowadzić bloga i wydać e-booka – czyli przełożyć na ludzki język kocie doświadczenia - potrzebny jest człowiek. I tutaj na scenę wkracza Katarzyna Mól: pańcia, kocia opiekunka, pisarka i koci tłumacz. Nasza futrzasta gawędziarka to właśnie z jej pomocą postanowiła podzielić się z nami swoimi wspomnieniami i przeżyciami. W efekcie powstało coś na kształt kociego pamiętnika. Z każdej przytoczonej tutaj anegdoty wynika jakaś nauka: dotycząca życia kotów (odwieczny problem z drzwiami i kocie moce), relacji mruczków z ludźmi (miziaj mnie i karm!), wartości takich jak przyjaźń i ogólnych prawd o życiu i śmierci. Nie da się ukryć, że niektóre spostrzeżenia Myszki dają nam do myślenia, zwłaszcza te które dotyczą bezdomności (dlaczego nie każdy kot ma swojego człowieka?), chorób, ostatecznych pożegnań i przeżywania żałoby.

Zanim sięgniecie po e-book musicie być świadomi tego, że Mysz ale kot nie ma charakteru poradnikowego. Według takowych koty nie powinny np. jeść ryb, pić mleka i ganiać za laserem. Aleksowi, Muszce i Betce nikt tego nie zabrania. Zresztą, książka skierowana jest raczej – w moim odczuciu – do młodszego czytelnika. Kolejne teksty są łatwo przystępne, króciutkie i napisane bardzo prostym językiem. Pojawia się w nich mnóstwo powtórzeń i zdrobnień, które infantylizują treść. Taki jest jednak sposób wyrazu Myszki i trzeba przyznać, że jest w tej kwestii bardzo konsekwentna. Nawet trudne tematy przedstawia nam w niezmiernie przystępny i lekki sposób. Trzeba jaj przyznać, że niezależnie od sytuacji zaraża czytelnika pozytywną energią.

Co rzuciło mi się w oczy, to zbyt wiele „białych plam”. Nie warto przenosić jednego zdania, lub trzech słów na kolejną stronę, skoro mają one być jedynym, co na niej zobaczymy. Zastanawiałam się również, czy nie warto byłoby urozmaicić i dopełnić tekst grafikami lub zdjęciami, reprezentującymi naszych rezolutnych, kocich bohaterów. Na pewno ożywiło by to publikację i nadało jej trochę innego, dodatkowego „wymiaru”.

Najnowsze aktualności

Lilie-zagrożenie dla zdrowia kotów

Autor: Ada Jewdokia

Istnieje wiele rodzajów roślin, które źle lub nawet tragicznie wpływają na zdrowie zwierząt. Dzisiaj chciałabym poświęcić artykuł właśnie jednej z takich roślin-lilii. Są to b…

Czytaj dalej

Zwierzęta, ukryte ofiary wojen

Autor: Alicya Oss

Egmont postanowił wprowadzić najmłodszych w arkana gatunków literatury. W serii Poczytaj ze mną pojawiły się m.in. baśnie, bajki, fantasy, krymi…

Czytaj dalej

Wszystkie łapki na pokład!

Autor: Karolina Talar

Już ja się więcej niczym konstruktywnym nie zajmę. O nie! I wszystkie sprawy to sobie będziecie teraz sami robić, bo ja mam je teraz w głębokim poważaniu.   Wszystko zaczęło si…

Czytaj dalej

NOWY MAGAZYN KOCIE SPRAWY OD 1 KWIETNIA 2017R.

Autor: Stanisław Szewczyk

Numer ukaże się w punktach sprzedaży prasy 01 kwietnia 2017 r. WIELKOPOSTNA REFLEKSJA OD REDAKCJI Magdalena Bielicka…

Czytaj dalej