Fontanna Vega

Autor: Kaja Kierlik Dodano: 2016-08-14 21:00:00 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Hej! Jak mija Ci ten długi weekend? Mam nadzieję, że świetnie się bawisz wraz ze swoim kocim towarzyszem! Razem z Kocim Rajem przygotowaliśmy tym razem recenzję kociej fontanny. I to nie byle jakiej, a Vegi od Ferplast! 

Obrazek na pudełku zachęca do testów.

Dziś zacznę od specyfikacji technicznej - w końcu fontanna to urządzenie napędzane za pomocą prądu (jedynie 12V, co sprawia, że zachowane jest maksimum bezpieczeństwa). Wygląda niepozornie i na pierwszy rzut oka nie jest łatwo zgadnąć, gdzie kryje się pompa. Sprytne mocowanie 'wodospadu' skrywa serce urządzenia - pompę z regulowanym stopniem szybkości przepływu wody. Muszę powiedzieć, że nie spodziewałam się takiej opcji - wydawało mi się, że fontanna to fontanna i nie ma możliwości manipulacji jej parametrami ;) sprawdziliśmy kilka możliwości i kotom najbardziej podoba się umiarkowana prędkość; może jednak Twój lubi wolniejszy bądź szybszy nurt. Właśnie ta właściwość zachęca kociaki do picia wody w większej ilości. A jest co przechowywać w naszej fontannie - mieści 2 litry wody, która jest nieustannie filtrowana przez filtr węglowy. Dzięki temu zachowuje świeżość i atrakcyjność dla kocich zmysłów ;)

Tak wygląda wnętrze pudełka. Nadal niepozornie... w tekturowych pudełeczkach kryje się pompa i zasilacz.

Plastikowa konstrukcja jest bardzo elegancka. Nie ma chropowatej powierzchni, co sprawia, że jest łatwa do umycia. 

Fontanna po pełnym montażu.

Okej, co na to wszystko koty? Wynalazek wypróbowały wszystkie cztery - z różnym skutkiem. Najstarszy był średnio zainteresowany nowym nabytkiem.

No okej, coś tu postawiłaś... ale co to ma niby być?

Najlepszą zabawę za to miał oczywiście Banzai - na początku nie bardzo ogarniał, że fontanna służy do picia i... trącał wszystko łapką ;) strasznie przy tym rozchlapując wodę.

Banzai prezentuje - fontanna bez wody. Czy to na pewno nie jest legowisko czy coś, Pańcia?

Mmmm... ciekawe, ciekawe... a gdzie tu się wchodzi?

 

Że niby nachlapałem? E, nie, nieprawda. Taki słodki kotek?

Banzai przekonał do testowania Evana, który kocha wodę. Na początku Czarny nie był przekonany do delikatnego buczenia (sygnalizującego działanie pompy), ale nie robiło ono na nim specjalnego wrażenia.

Popatrz, tu płynie woda. 

Ostatnim recenzentem był strachliwy Marcyś. O dziwo, od razu wiedział, do czego służy fontanna - jako jedyny nie sprawdzał niczego łapką ani nie kombinował, jak zabrać się do tego dziwnego urządzenia. Od razu pociągnął łyk wody.

Delicje!

Cała czwórka jest bardzo zadowolona i szczęśliwa, że nareszcie mają własną fontannę! Obiecywałam im takiego cosia już od dawna, ale nigdy się nie składało. Od razu widać,że zaczęły pić więcej niż ze zwykłych miseczek - to jedno z założeń tego urządzenia. Koty mają tendencję do picia małych ilości płynów. By zminimalizować ryzyko kamicy nerkowej oraz innych schorzeń układu moczowego powinniśmy robić wszystko, by nasi milusińscy pili jak nawięcej. Fontanna Vega od Ferplast na pewno ułatwia zadanie :)

A dodatkowo zapewnia rozrywkę dzięki ciągle płynącej wodzie ;)

Vegę od Ferplast znajdziesz oczywiście w Kocim Raju: KLIKNIJ TUTAJ!

Nasz Partner:

Najnowsze aktualności

Jak rozszyfrować etykiety karm dla kotów?

Autor: Stanisław Szewczyk

Odpowiednio dobrana, zbilansowana dieta jest fundamentem dobrego stanu …

Czytaj dalej

ABC przetrwania z kotem - Jak wytresować kota? część czwarta

Autor: Alicya Oss

Co mają ze sobą wspólnego kociarze i bohaterowie horrorów? Totalny brak instynktu samozachowawczego. Wyobraźmy sobie bowiem taką sytuację…

Czytaj dalej

Można czytać i pomagać, czyli o mruczeniu do wewnątrz - "Koty z Grochowa"

Autor: Alicya Oss

Nie mam wątpliwości, że znajdzie się tutaj sporo osób, którym nie jest obojętny los bezdomnych i chorych zwierząt. Chciałabym więc zwr&oa…

Czytaj dalej

Znajda

Autor: Karolina Talar

Jesień na dobre przejęła władzę nad światem. Już dawno odleciały ostatnie klucze zawodzących smutno żurawi. Po niebie przetaczały się czarno szare, skłębione chmury,…

Czytaj dalej