Strach ma wielkie oczy, czyli kocie lęki

Autor: Agata Gerwat Dodano: 2016-05-31 00:46:19 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do: Serena (http://flickr.com). Osoba ta wyraziła zgodę na ich publikację w tym artykule. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Balbina, kotka mieszkająca z nami od 3 lat, jest bardzo ostrożna w kontaktach z osobami których nie zna, rzekłabym nawet, bojaźliwa. Nie lubi, gdy w domu zjawiają się obcy dla niej ludzie. Salwuje się wtedy ucieczka za kanapę, a gdy gość próbuje ja wziąć na ręce, syczy i gryzie. Tego ostatniego zachowania doświadczył mój kuzyn, który jest wielbicielem kotów. Z naiwną ufnością postanowił od razu wziąć Balbinę na ręce. Kotka widząc go po raz pierwszy w swoim życiu przywitała go zębami i pazurami. Najprawdopodobniej uznała, że ten rosły facet chce ją gdzieś niecnie wynieść. Kuzyn dostał wodę utlenioną i plaster a Balbina resztę jego wizyty przesiedziała za kanapą. Na nic zdały się słodkie „kici, kici…” i ulubione kocie chrupki.

Tego typu zachowania zwane są potocznie „ksenofobią , czyli lękiem przed obcymi. Nie muszą być one związane z brakiem wczesnej socjalizacji kota, mogą też być następstwem pojedynczego traumatycznego przeżycia kojarzonego z człowiekiem.

Lęk przed obcymi można leczyć wystawiając kota na kontakt z ludźmi, których nie zna. Najlepiej umieścić kota w transporterze lub kociej klatce. Da ona kotu poczucie izolacji od obcych ludzi i co za tym idzie poczucie bezpieczeństwa. Transporter  lub klatkę należy umieścić w widocznym miejscu, zanim pojawią się w domu goście. Powinniśmy porosić by goście przed wejściem do domu użyli dzwonka do drzwi. W ten sposób kot skojarzy dźwięk dzwonka z  nadejściem kogoś nieznajomego.

Kolejnym etapem jest siadanie nieznajomych coraz bliżej klatki z kotem. Nie należy jednak zwierzęcia do niczego zmuszać. Gdy zaobserwujemy, że kot jest bardzo wylękniony, należy powrócić do pierwszego kroku – klatka z kotem obserwujących  gości z większej odległości.

Przy drugim kroku goście mogą podawać kotu w klatce lub transporterze  smakołyki. W ten sposób kot skojarzy nieznaną i groźną dotąd osobę z czymś dla kota miłym, czyli jedzeniem.

Przy tym eksperymencie mniej wylęknione i bardziej socjalizowane koty można trzymać na kocich szelkach i smyczy.

Pamiętajmy, że w procesie oswajania zwierzaka, czy to z nowymi ludźmi, czy z innymi zwierzętami, których kot nie zna, wszystko zależy od kota. To kot narzuca tempo poznawania nowych osób i zwierząt. Obserwujmy swojego kota, czy bardzo się boi, czy jest zaciekawiony, a może zaczyna się odprężać widząc nowego domownika. Przy odpowiednio częstych spotkaniach z nieznanymi mu osobami, kot powinien we właściwych mu warunkach zacząć traktować ich obecność na jednym terytorium jak naturalne i nie powodujące zagrożenia zdarzenie.

Najnowsze aktualności

Słodka trucizna, czyli o wpływie czekolady na zdrowie kotów

Autor: Ada Jewdokia

Czekolada – słowo, które potrafi wywołać uśmiech na twarzach wielu osób (w tym mojej). Ta rozpływająca się w ustach, delikatna masa zawiera wiele aminokwasów  wspoma…

Czytaj dalej

Jak kot okazuje miłość?

Autor: Agata Gerwat

Kot jest niezwykłym stworzeniem, zachowawszy swoją dziką część natury dał się udomowić. Nie okazuje uczuć wprost, tak jak na przykład pies i żeby zrozumieć naturę kota oraz jego złożony język, jaki…

Czytaj dalej

Targi dla zwierzaków! - Znajomi znajomych

Autor: Stanisław Szewczyk

29 października serdecznie zapraszamy do …

Czytaj dalej

Mono no aware i kot

Autor: Alicya Oss

Nie wiedziałam, czego mam się po tej książce spodziewać. Określenia takie jak „literacki fenomen” i „powieść-medytacja” obiecywały wiele…

Czytaj dalej