Niechęć kota do picia wody, jak temu zaradzić?

Autor: Karolina Talar Dodano: 2016-03-19 20:44:49 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do: Gordon (http://flickr.com). Osoba ta wyraziła zgodę na ich publikację w tym artykule. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Wielu z pośród właścicieli kotów boryka się z wydawałoby się prostym problemem jakim jest niechęć kota do picia wody. 

Zdrowy kot powinien przyjmować około 50ml wody na każdy 1 kg swojej masy ciała. Koty żyjące na wolności i żywiące się naturalną zdobyczą praktycznie całe zapotrzebowanie na płyny zapewniają sobie złowionym pokarmem ( pamiętajmy, że każdy organizm żywy składa się z około 80 % wody).  Zupełnie inaczej wygląda sprawa kotów domowych. Większość z naszych milusińskich karmiona jest głównie suchą karmą. Karma ta zawiera jedynie kilka % wilgoci. Resztę nasz mruczek musi uzupełnić poprzez picie wody. Kot żywiony TYLKO suchą karmą powinien wypijać około (aż!) szklankę wody na dzień. Niestety większość kotów pije znacznie mniej. Sprzyja to problemom z nerkami i pęcherzem moczowym. Spędza także sen z powiek ich właścicielom.

Jak zatem zachęcić kota do wypijania większych ilości wody?

Poznajmy kilka sztuczek.

1. Odpowiednia miska. 

Wstyd to przyznać ale nasi milusińscy przejawiają na tym punkcie małą fiksację. Jedne koty lubią miski ceramiczne, inne plastikowe. Inne nie napija się z żadnej oprócz metalowej. Najlepiej wypróbować kilka rodzajów (tak, wiemy jak to brzmi :) )  i wybrać te z których kot pije najchętniej. 

Spotkałam się także z przypadkami faworyzowania misek ze względu na kolor. Pomimo prawie 20 lat obserwacji nadal nie wiem czym różni się woda z miski białej od tej z miski zielonej (kot to wie).

Zwykle koty nie lubiąwkładać głowy do wnętrza naczynia ani dotykać wąsami jego brzegów- dlatego wybierają zazwyczaj płytkie i szerokie miseczki. ( Nie znaczy to jednak, ż nie wsadzą nam mordki do porannej kawy podanej w wysokim i wąskim kubeczku ... ).

Koty wychowywane z psem często wybierają jego miskę a swoją obchodzą szerokim łukiem. Pozwólmy im na to- grunt aby piły wodę.

2. Lokalizacja misek

Im więcej misek tym lepiej. Koty często pochłonięte są swoim życiem i zwyczajnie zapominają o misce. Jeśli jednak beda się praktycznie o nia potykały na każdym kroku to byc może skłoni je to do napicia się. (Nie jest to wcale takie pewne...). Miseczki stawiajmy na drodze wędrówek naszego mruczka. Z dala od miseczki z pokarmem. Najlepiej w spokojnym i mało przez domowników uczęszczanym miejscu (np nie przy drzwiach). W domach wielopoziomowych powinna być przynajmniej 1 miseczka na każdym pietrze.

3. Jakość wody.

Koty są wybredne. W zasadzie lubują się w świeżej wodzie- na przykład z cieknącego kranu czy z dostępnych teraz fontann dla kotów. ( Nie zbadano dlaczego mając do wyboru świeżą wodę wybierają tę odstaną z wazonu z kwiatami... czy zaplutą z psiej miski). Jeśli nasz mruczek preferuje wodę cieknącą możemy udostępnić mu kapiący kran ( nie polecam zostawiać odkręconego kurka na caly dzień) lub kupić poidło dla kotów, które wychodzi o wiele taniej niż rachunek za cieknąca wodę.

Pilnujmy aby woda w miseczkach była świeza i nie stęchła- sami też nie chcielibyśmy takiej pić , prawda?

4. Dosmaczanie

Wielu spośród właścicieli kotów dosmacza dla nich wodę produktami o przyjemnym zapachu czy smaku. Można dodać sosu od tuńczyka z wody, wody pozostałej po rozmrożeniu owoców morza (nie podajemy zbyt zimnej) lub tej , w której gotowało się mięso lub ryba ( nie osolona, nie gorąca).

Wszystkie te płyny można zamrażać w formie kostek a potem dorzucać je do misek z wodą. ( Trudno bowiem wymagać byśmy gotowali codziennie rosół dla kota ). Kota na pewno zainteresuje dziwny obiekt pływający w jego miseczce. A podczas próby zabawy czy wylizywania wypije wiecej. Podobnie zadziała piłeczka wrzucona do miski- ale nie jest ona atrakcyjna zapachowo.

Wiele spośród kotów lubi mleko. Można więc podawać je rozwodnione wodą. (Oczywiście mówimy o mleku bez laktozy i przeznaczonym dla kotów).

Absolutnie nie podajemy niczego co zawiera sól czy inne przyprawy ( w szczególności płynów mających kontakt z cebulą, która jest toksyczna). Nie będzie dobrym pomysłem dzielenie się z kotem naszą zupą czy rosołem.

5. "Przemycanie" wody.

Niestety nic nie jest tak proste w życiu jak na papierze. I często nawet pomimo najszczerszych chęci właściciela, kot nie pije wody. Pół biedy jeśli kota żywimy pokarmem mokrym który zawiera więcej wilgoci. Jeśli jednak nasz mruczek żywiony jest pokarmem suchym niestety musimy go przechytrzyć. Możemy spróbować dodawać do suchej karmy wodę. Najpierw w małych ilościach a potem stopniowo w coraz większych. Wodę możemy dodawać także do jedzenia z puszki , saszetki czy posiekanego mięsa. W ten sposób nasz milusiński pije nawet o tym nie wiedząc. Nie ważne bowiem jak- ważne aby nasz kotek pił wodę. Bo woda to źródło życia.

A wy jakie macie sposoby na skłonienie mruczka do picia?

Kot żywiący się pokarmem z saszetki przyjmuje wraz z nią znacznie większe ilości wody niż taki, który je suchą karmę. Jeśli kot nie chce jeść nic oprócz suchej karmy można spróbować dodawać do niej wodę. Zaczynamy od dodawania bardzo małej ilość, którą stopniowo zwiększamy. Wodę możemy dodawać również do jedzenia z puszki lub saszetki. Niektóre koty bardzo to lubią.

Najnowsze aktualności

Słodka trucizna, czyli o wpływie czekolady na zdrowie kotów

Autor: Ada Jewdokia

Czekolada – słowo, które potrafi wywołać uśmiech na twarzach wielu osób (w tym mojej). Ta rozpływająca się w ustach, delikatna masa zawiera wiele aminokwasów  wspoma…

Czytaj dalej

Jak kot okazuje miłość?

Autor: Agata Gerwat

Kot jest niezwykłym stworzeniem, zachowawszy swoją dziką część natury dał się udomowić. Nie okazuje uczuć wprost, tak jak na przykład pies i żeby zrozumieć naturę kota oraz jego złożony język, jaki…

Czytaj dalej

Targi dla zwierzaków! - Znajomi znajomych

Autor: Stanisław Szewczyk

29 października serdecznie zapraszamy do …

Czytaj dalej

Mono no aware i kot

Autor: Alicya Oss

Nie wiedziałam, czego mam się po tej książce spodziewać. Określenia takie jak „literacki fenomen” i „powieść-medytacja” obiecywały wiele…

Czytaj dalej