Błędne wnioski wobec „Kocia Kawiarnia Kociarnia”… defensywę czas zacząć…

Autor: Stanisław Szewczyk Dodano: 2015-08-04 00:22:33 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Kocia kawiarnia - te słowa można ostatnimi czasy bardzo często usłyszeć w różnego rodzaju mediach oraz na portalach internetowych. Pojawiają się pozytywne jak i negatywne opinie na temat tego pomysłu. Nawet nasz portal ostatnio tam się pojawił i przygotował z właścicielką szczegółowy wywiad. Według nas jest to świetny pomysł, jest to miejsce gdzie można odpocząć oraz nacieszyć się obecnością fantastycznych mruczków. Jednak nie wszyscy podzielają to zdanie. W Internecie można znaleźć wiele nieprawdziwych danych oraz opinii na temat kociej kawiarni, które zostały wyssane z palca. Z tego względu chciałbym wyjaśnić kilka kwestii z tym związanych.

Co niektórzy uważają, że koty są „szpikowane”  środkami uspokajającymi i to jest powodem ich spokojnego zachowania. Tak jednak nie musi być. Z tego też powodu postanowiliśmy zapytać o to naszych ekspertów, pytanie zadane przez nas brzmiało: „Czy koty przebywające ciągle w towarzystwie różnych osób (codziennie innych) muszą brać środki uspokajające czy też istnieją koty dostosowane do takich sytuacji, które dobrze czują się w takich miejscach?”

„Generalnie koty lubią stabilizację. Opierają swoje poczucie bezpieczeństwa między innymi na powtarzalności zdarzeń, rytuałach. Obecność obcych ludzi na kocim terytorium, zmiany opiekunów czy miejsca pobytu mogą wywoływać stres. Nie można jednak zapominać że koty bardzo różnią się między sobą. Są zwierzęta, często silnie związane z jednym człowiekiem, dla których najmniejsza zmiana w otoczeniu (opiekun wrócił później niż zwykle, nowy mebel w mieszkaniu czy goście) to koniec świata. Są koty nieoswojone, które unikają kontaktu z człowiekiem. Albo takie, które lgną do każdego oczekując smakołyków i pieszczot. Jednak niezależnie od wrodzonych predyspozycji dla kota najważniejsza jest możliwość wyboru, otwarta droga ucieczki i bezpieczna kryjówka. Weźmy przykład kota mieszkającego w księgarni, przez którą codziennie przewijają się setki osób. Sam fakt obecności obcych ludzi na kocim terytorium nie musi być źródłem stresu. Ważne, żeby kot w każdej chwili miał możliwość zrezygnowania z dwunożnego towarzystwa, np. zaszywając się w kartonie na zapleczu lub obserwując świat z najwyższej półki regału. Gorzej jednak gdy każda wchodząca osoba będzie próbowała kota pogłaskać czy przytulić a zwierzak nie będzie miał możliwości ucieczki. Biedak, potrafiący się bronić przed niechcianym kontaktem zyska miano zwierzęcia agresywnego, a ten który pozornie z cierpliwością znosi takie karesy będzie narażony na chroniczny stres. Można więc powiedzieć, że kot oswojony i towarzyski dobrze zniesie towarzystwo obcych jeśli nie będą oni przekraczać jego strefy bezpieczeństwa, a sam kot będzie mógł w każdej chwili zrezygnować z ich towarzystwa. To tak jak i u ludzi :) Możemy mieszkać w miastach, w dużym zagęszczeniu, ale źle byśmy się czuli gdyby każda obca osoba na ulicy klepała nas po ramieniu lub przytulała. Oczywiście, tak wśród ludzi jak i wśród kotów, zdarzają się osobniki, dla których dwie osoby to już tłum, a promień ich strefy intymnej ma kilkadziesiąt metrów :)”

Marta-Kuhnke Bernecka, zoopsycholog i weterynarz

Jak widać wszystkie warunki są spełnione w kociej kawiarni. Koty posiadają oddzielne pomieszczenie specjalnie przygotowane do ich wypoczynku i relaksu. Mogą tam posiedzieć w ciszy, a także skosztować ulubionych przysmaków, wtedy kiedy mają na to ochotę.

Idąc dalej tym tropem, oto wypowiedz kolejnego eksperta w tym temacie.

„Oczywiście wszystko zależy od charakteru kota, jego wieku i od stopnia w jakim jest zsocjalizowany z człowiekiem. Generalnie koty to rutyniarze i zmian nie lubią , ale wszystko zależy od sytuacji. Jeżeli kot przebywa na stałym, znanym sobie terenie a zmieniają się tylko ludzie ( np. kocia kawiarnia w której oprócz właścicieli znajdują się ciągle nowi goście ) i w dodatku kot ma zawsze możliwość oddalić się i ukryć to jest to akceptowalne.”

Antonina Kondrasiuk, zoopsycholog

Sytuacja jak widzimy się tutaj także powtarza. Naszym zdaniem są to bezpodstawne oskarżenia oraz przekazywane są dalej błędne informacje przez odwiedzających. Najpierw należy podając takie dane zaprezentować odpowiednie argumenty, które by o tym świadczyły.

Kolejną kwestią są dzieci i regulamin kawiarni. Odwiedzając to miejsce, każdy na wstępie jest informowany o zasadach jakie tutaj obowiązują i należy je przestrzegać. Dodatkowo na stronie internetowej mamy także taką informację. W przypadku zachowań dzieci bardzo często pojawia się opinia, że jest za głośno. W momencie kiedy byliśmy w kociej kawiarni większych problemów z tym związanych nie było, jeśli zaistniała taka potrzeba była zwracana uwaga rodzicom. Jednakże należy pamiętać, że najwięcej zależy od opiekunów. To oni w pierwszej kolejności powinni zrozumieć w jakim miejscu się znajdują i jakie są zasady zachowania się w kociej kawiarni. Pomimo informowania o takich rzeczach nadal wiele osób tego nie jest w stanie zrozumieć, dlatego też przy okazji apelujemy do wszystkich, o pamiętaniu, że najważniejsze są tu koty.

Jedną jeszcze rzeczą, na którą należałoby zwrócić uwagę (gdyż też wiele osób ma w tej sprawie niejasności) - chodzi mianowicie o wolontariuszy, których zadaniem jest opieka nad kotami. Wiele osób mówi o tym, że są wykorzystywani do roznoszenia przekąsek oraz napojów mimo, że tego nie powinni robić. Po wypytaniu dokładnie właścicielki jak cała sytuacja wygląda, udało nam się trochę rozjaśnić tą kwestię. Oto wyjaśnienie bezpośrednio od założycielki kociej kawiarni:

„Wszystkie osoby mające związek z kawiarnią, również osoba roznosząca zamówienia są zatrudnione i pracują na umowach dla Kawiarni. Wolontariusze wykonują  tylko prace związane z kotami, karmią koty rano, dbają o kuwety oraz pełnią dyżury na salach pilnując by goście przestrzegali regulaminu. Dziewczyna pracująca przy roznoszeniu zamówień jest również wolontariuszką przed godzinami swojej pracy.”

Mamy nadzieję, że w tej kwestii także udało nam się zażegnać niepotrzebnym oskarżeniom.

Podsumowując całość, kocia kawiarnia to wspaniałe miejsce, gdzie można spotkać się ze znajomymi i odpocząć w towarzystwie mruczków. Na pewno wychodząc będziecie mieli uśmiech na twarzy i będziecie chcieli wrócić tam jak najszybciej. Nie wyciągajmy przedwczesnych wniosków oraz nie wystawiajmy negatywnej opinii bez podania potwierdzonych, mocnych argumentów.

Najnowsze aktualności

ABC przetrwania z kotem /Jak wytresować kota 2 - Dawid Ratajczak

Autor: Alicya Oss

Fryderyk Nietzsche uważał, że obok muzyki ucieczką od prozy życia są koty. Guy de Maupassant twierdził, że nie ma nic delikatniejszego niż dotyk ciepłego, faluj…

Czytaj dalej

"Słodkie koty"

Autor: Stanisław Szewczyk

To, że koty są słodkie wie każdy kto zakochał się w tych cudnych stworzeniach i moje koty właśnie takie dla mnie są. Mam dwa koty, a raczej dwie kotki. Charlottę, bardziej zsocjalizowaną, ufną, roz…

Czytaj dalej

Numer CZERWCOWY KOCICH SPRAW w sprzedaży od 1 czerwca 2017

Autor: Stanisław Szewczyk

DO SZCZĘŚCIA BRAKUJE JEDYNIE… KOTA! OD REDAKCJI Magdalena Bielicka 4 SPIS TREŚCI…

Czytaj dalej

"Jak wytresować kota 2" już w księgarniach!

Autor: Stanisław Szewczyk

Zapewne czytaliście już pierwszą część kultowej książki "Jak wytresować kota" o której kiedyś pisaliśmy - KLIK. Nasta…

Czytaj dalej