Alicja Biadasz - Czas porozmawiać o wystawie kotów!

Autor: Stanisław Szewczyk Dodano: 2015-01-14 19:06:51 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

W trakcie drugiego dnia wystawy w Piasecznie miałem w pierwszej kolejności porozmawiać z Alicją Biadasz, która jest przedstawicielką organizacji IBSCC, zajmującą się organizacją wystaw. Zapraszam do lektury! :)

Witam serdecznie!

Witam!

Zaczynając naszą rozmowę w pierwszej kolejności chciałbym się dowiedzieć, dlaczego akurat Piaseczno zostało wybrane na miejsce kociej wystawy?

Dlatego, że jest to przede wszystkim środek Polski niemalże. Wiele członków naszego klubu mieszka w Warszawie, tudzież w okolicach. Jest także bardzo dobrze skomunikowane i ma bardzo przyjazne władze.

Idąc dalej tym tropem, czy wystawa w Piasecznie będzie organizowana co roku?

Tak, na ten moment weszliśmy w cykl takich powtarzających się imprez w Piasecznie. Więc na razie co roku będziemy się spotykali w tym mieście. Zastanawiamy się tylko nad tym czy będzie to zawsze w styczniu, czy będziemy na przykład, zamieniali się wystawami na czerwiec lub na jesień. Poza tym, mamy zawsze w tym czasie Wielką Orkiestrę Świątecznej Pomocy. Próbujemy nawiązać z nimi współpracę i zobaczymy jak to się poukłada.

Miejmy nadzieję, że wszystko się uda. W takim razie ile mamy w tym roku kotów oraz hodowców?

W tym roku mamy ponad 200 kotów, dokładnie 202 koty mamy zarejestrowane w katalogu. W tym, mamy 2 koty domowe, co jest bardzo ważne i bardzo pożądane, żeby tych kotów było jak najwięcej bo są PIĘKNE! Mamy także 2 najstarsze koty na wystawie. Jeden ma 10 lat, drugi 11. Wystawców mamy praktycznie z całej Europy - z Belgii, Białorusi, Litwy, Łotwy, Estonii, Węgier. Sędziów mamy również międzynarodowych jak co roku. Mamy sędziów z Łotwy, Niemiec, Holandii i Białorusi. Są to sędziowie, którzy częściowo bywali już u nas na wystawach, są lubiani i nasi członkowie proszą o to, żeby ich zaprosić. Zawsze staramy się dorzucić jakiś smaczek w postaci sędziów, którzy u nas nigdy w Polsce nie byli.

Faktycznie można zauważyć, że na każdej kolejnej wystawie pojawiają się nowe twarze. Czy w tym roku mamy może championy, czyli koty, które osiągnęły w zasadzie wszystkie możliwe nagrody?

Na wystawie jest kilka takich kotów, jest na przykład przepiękny kocur z Białorusi, jest to kot brytyjski długowłosy w kolorze złoty-cieniowany. Jest to World Champion, również jest National Winnerem w swoim kraju. Wielokrotnie wygrywał Bisy również w Polsce, również w Piasecznie. Mamy także kotkę, która już jest w klasie World Championów, czyli zbiera tak zwane oceny Honor Price, czyli właściwie jeździ na wystawy dla fanów. Ciekawostką jest również to, że po raz pierwszy w Polsce mamy koty ras rzadko spotykanych. Mamy na wystawie koty rosyjskie, które przeważnie są w kolorze niebieskim (tym razem mamy 2 czarne). Co ciekawe mamy także bardzo rzadko spotykaną rasę cymric. Jest to kot, bez ogona. Nawet nie ma ogona szczątkowego! Po prostu w miejscu, w którym powinien zaczynać się ogon, kończy się jego kręgosłup. Mamy oczywiście masę brytyjczyków, jest ich ponad 70. Jako, że jesteśmy klubem miłośników kotów brytyjskich, daje się to zauważyć zawsze na naszych wystawach. Nawet słyszeliśmy opinię, że na naszej wystawie, pomimo, że nie jest to największa wystawa w Polsce - 200 kotów to nie jest dużo jak na takie wydarzenie, są wystawy po 400-500 kotów. Natomiast wiele osób przychodziło i mówiło: „O macie więcej kotów niż na innych wystawach!”.

Miłe zaskoczenie! Pozostały mi jeszcze 2 pytania, które warto by było zadać. Ile czasu trzeba poświęcić na przygotowanie właśnie takiej wystawy?

Tak naprawdę staramy się zacząć przygotowywać wystawę mniej więcej pół roku wcześniej. Ponieważ musimy wystąpić o specjalną licencję, zaprosić sędziów, uzyskać zgodę od miasta, od lekarza powiatowego. Dlatego też zaczynamy przygotowywać wszystko właśnie z odpowiednim wyprzedzeniem. W tym czasie uzgadniamy także dofinansowania, sponsorów, tematy związane z patronatem medialnym. Praca przed wystawą tak naprawdę rozpoczyna się dopiero tydzień przed wystawą ponieważ wtedy wpływa najwięcej zgłoszeń. W tym czasie musimy także złożyć katalog, rozpisać koty na sędziów oraz ringi. W tym momencie kosztuje nas to najwięcej pracy i efektem bardzo często jest to, że śpimy bardzo mało czasu.

Co należy zrobić, żeby zostać hodowcą oraz pojawiać się na takich wystawach jak ta w Piasecznie? Co należy spełnić?

Żeby zostać hodowcą należy posiadać przede wszystkim kota rasowego. Musi być to kot rasowy z rodowodem z organizacji, które są w ramach World Cat Congress. Rodowody te są przez nas uznawane. Kluby niezależne mają rodowody bardzo ściśle weryfikowane. Jeśli ktoś kupi kota z takiego klubu może ten kot zostać zarejestrowany czasami nawet jako kot domowy, pomimo że ma rodowód. Następnie należy siebie zarejestrować w dowolnym klubie, który również najlepiej działa pod World Cat Congress. Wtedy mamy gwarancję tego, że standardy wystaw i klubu są wysokie oraz przede wszystkim zgodne z przepisami, które są wspólne dla całej organizacji, a nie osoby, która wybiórczo sobie wymyśla. Następnie zarejestrować kota, zarejestrować przydomek hodowlany i zgłosić się na wystawę.

Dziękuję ślicznie za odpowiedz na nurtujące mnie pytania. Czy chciałabyś coś jeszcze przekazać czytelnikom Kocich Tajemnic? 

Warto przyjeżdżać na wystawy. Przede wszystkim warto przyjeżdżać na wystawy kotów po to, że możemy poznać wiele nowych ras. Możemy także porozmawiać z hodowcami, zanim w ogóle zacznie się myśleć o tym, że chce się hodowlę. Warto przystępować do takich organizacji, ponieważ my nie zajmujemy się tylko organizowaniem wystaw, wydawaniem rodowodów i nadzorem nad hodowlami w naszym klubie, ale również wspieramy organizacje, które na przykład popularyzują sterylizację kotów bezdomnych, dokarmianie zwierząt bezdomnych. Organizacje, które robią coś dla tych zwierząt, które potrzebują tej pomocy. Często bierzemy także udział w akcji „Rasowce, dachowcom”. Na naszych wystawach Piaseczyńskich zawsze zbieramy dary dla kociego azylu w Konstancinie. Jest taki dom, który prowadzi bardzo sympatyczna Pani. Są oni wdzięczni dosłownie za wszystko. Także zapraszam na nasze wystawy, jak nie w Piasecznie to w Radomiu.

Jeszcze raz dziękuję za bardzo szczegółowe odpowiedzi na pytania i mam nadzieję, ze spotkamy się na kolejnej wystawie w Radomiu!

Alicja Biadasz - międzynarodowy sędzia felinologiczny WCF i członk zarządu klubu IBSCC

Najnowsze aktualności

Biały Diament wśród kotów

Autor: Malwina Kacprzak

Khao Manee to rasa stosunkowo nowa i w Polsce bardzo słabo znana. …

Czytaj dalej

Słodka trucizna, czyli o wpływie czekolady na zdrowie kotów

Autor: Ada Jewdokia

Czekolada – słowo, które potrafi wywołać uśmiech na twarzach wielu osób (w tym mojej). Ta rozpływająca się w ustach, delikatna masa zawiera wiele aminokwasów  wspoma…

Czytaj dalej

Jak kot okazuje miłość?

Autor: Agata Gerwat

Kot jest niezwykłym stworzeniem, zachowawszy swoją dziką część natury dał się udomowić. Nie okazuje uczuć wprost, tak jak na przykład pies i żeby zrozumieć naturę kota oraz jego złożony język, jaki…

Czytaj dalej

Targi dla zwierzaków! - Znajomi znajomych

Autor: Stanisław Szewczyk

29 października serdecznie zapraszamy do …

Czytaj dalej