Hu! Hu! Ha! Zima zła!

Autor: Malwina Kacprzak Dodano: 2014-12-17 19:49:46 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do: Haburashiko (http://flickr.com). Osoba ta wyraziła zgodę na ich publikację w tym artykule. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Kiedy zima w pełni, warto pomyśleć o kociej doli i o tym, czy i w jaki sposób możemy pomóc kotu przetrwać mrozy. Kiedy temperatura jest znośna, ingerencja człowieka jest mile widziana, ale nie jest niezbędna. Co innego, kiedy zaczyna być naprawdę zimno. Co możemy wtedy zrobić?

Na wstępie musimy pamiętać, że koty żyjące w domu nie odczuwają skutków mrozu tak jak te wychodzące lub dzikie. Jeżeli więc trzymamy kota w domu, nie musimy specjalnie martwić się tym, że nadeszła mroźna pora roku. Ich egzystencja w praktyce niczym nie różni się. Ewentualnie, jeśli do tej pory nasz pupil gubił sierść, teraz może się to nieco uspokoić  i występować z mniejszym nasileniem. Czasami zauważyć można większy apetyt. Jeśli mówimy z kolei o kotach dzikich, tutaj warto pamiętać o następujących aspektach:

- kot jest zwierzęciem dość odpornym na skoki temperatur

- im grubszy podszerstek tym kot lepiej znosi niską temperaturę otoczenia

- istnieją koty, które szczególnie uodpornione są na chłód, np. koty rasy syberyjskiej czy koty norweskie, dla niektórych zaś mróz oznacza nawet wyrok śmierci, do takich ras należy m.in. sfinks, który nie posiada sierści.

- podczas niskich temperatur koty narażone są szczególnie na zapalenie nerek, oczywiste jest przeziębienie oraz odmrożenie kończyn.

Jeśli mamy kota wychodzącego, zimą pojawia się jeszcze jedno niebezpieczeństwo. Siarczysty mróz, zlodowaciałe grudki śniegu oraz … sól przemysłowa, którą posypywane są chodniki, potrafią poważnie uszkodzić łapy naszych podopiecznych. Jeśli mamy kota o obficie zarośniętych przestrzeniach międzypalcowych, warto zastanowić się nad tym, czy pożytku nie przysporzyłoby wycięcie nadmiaru sierści. Osadza się bowiem na niej śnieg, który – jeśli zbije się w kuleczki, dodatkowo jeszcze przeistaczając się w grudki lodu – może utrudnić chodzenie, a nawet przeciąć skórę lub punktowo ją odmrozić.

Mimo negatywnych skutków mrozu, tzw. dzikie dachowce czyli koty żyjące na wolności na wsiach czy zadomowione w gdzieś w miejskich zaułkach, przyzwyczajone są do cyklu pór roku. Już jesienią ich sierść staje się grubsza i gęstsza, by podczas chłodu zapewnić odpowiednie ciepło.  Nie oznacza to jednak, że mamy pozostawiać je same sobie uznając, że sobie poradzą – niekiedy zima jest na tyle sroga, że pomoc człowieka jest dla marznących kotów ogromną ulgą. Jak możemy pomóc?

Można spróbować postawić gdzieś budkę z drewna, styropianu, które utrzymuje ciepło lub, najprościej, kartonik. Dajemy im wówczas schronienie nie tylko przed zimnem ale i padającym śniegiem. Jeżeli możemy pozwolić sobie na pozostawienie otwartych schowków na posesji, gdzie kot mógłby się wśliznąć lub otwartych okienek piwnic – na pewno jest to dla niego jakieś rozwiązanie, kot w piwnicy może się ogrzać. Można też zostawić mu, zarówno przy budce jak i  gdzieś przy jego kryjówce, pokarm. Zima utrudnia polowanie, zaspy śniegu pokrywają norki gryzoni, trudniej odnaleźć jakieś rozsypane pozostałości, dlatego mała miseczka z czymś pożywnym niejednokrotnie ratuje głodne kocie brzuchy.

Najnowsze aktualności

Nowy, grudniowo-styczniowy numer KOCICH SPRAW do nabycia już od piątku - 01.12.2017

Autor: Stanisław Szewczyk

3 KOCIA POMOC OD REDAKCJI Magdalena Bielicka 4 SPIS TREŚCI 6 LISTY 7 K…

Czytaj dalej

BARF-czym to się je?

Autor: Ada Jewdokia

Zdrowa dieta jest niezbędna do prawidłowego funkcjonowania każdego organizmy. Staramy się, aby posiłki były jak najbardziej zbilansowane i jak najmniej przetworzone. Po…

Czytaj dalej

Ahoj! Kapitan Nauka nadciąga - SuperQuiz Koty

Autor: Alicya Oss

Mam koty i przeczytałam o nich sporo książek. Wydawało mi się więc, że kto jak kto, ale ja na pewno całkiem sporo o nich wiem i żaden quiz mnie nie zaskoczy.…

Czytaj dalej

Mrau Cafe - Druga kocia kawiarnia w Lublinie

Autor: Joanna Burakowska

Tym razem ekipa Kocich Tajemnic postanowiła wybrać się do niedawno otworzonej i już drugiej Kociej Kawiarni w Lublinie- Mrau Cafe na ulicy Kapucyńskiej.  Od samego wejścia czuć panując…

Czytaj dalej