Jedziemy na wycieczkę...

Autor: Karolina Talar Dodano: 2014-07-23 20:41:46 Zdjęcia zamieszczone w artykule należą do portalu Kocie Tajemnice. Używanie ich bez uzyskania wcześniejszej zgody jest zabronione! Zobacz treść artykułu

Koty także mogą polubić wychodzenie na spacery, wbrew temu jakie opinie o tym krążą.
Są chwile kiedy właściciel kota z zawiścią patrzy na ludzi posiadających psy. Widząc szczęśliwych „psiarzy“ spacerujących ze swoimi pupilami z zazdrością zgrzytamy zębami. 
Też chcielibyśmy iść na spacer ze swoim kotkiem. Więc co tak naprawdę nas przed tym powstrzymuje?
Wiele osób zwyczajnie wstydzi się wyprowadzania na spacery kota prowadzonego na smyczy. Ma to związek z postrzeganiem kota w naszej kulturze. U nas kota nie prowadza się na sznurku!- każdy to powie.
Czy jednak słuszne jest poddawanie się w tej kwestii opinii innych?
Wbrew pozorom ludzie szybko przyzwyczajają się do ich zdaniem niecodziennych widoków do jakich na pewno należy kot prowadzony na smyczy. Dlatego nie powinniśmy się obawiać niepochlebnych czy wręcz obraźliwych opinii na ten temat.
To na co powinniśmy zwrócić uwagę jeśli planujemy spacer z kotkiem to zagrożenia jakie na nas czyhają.
Kot to nie pies. Wybierajmy do spacerów miejsca odludne, spokojne i zaciszne. Unikajmy miejsc gdzie kot może się spłoszyć. Spanikowany kot miotający się na smyczy jest trudny do opanowania i może wyrządzić niechcący krzywdę nawet swojemu opiekunowi.
Unikajmy miejsc zadrzewionych i zakrzewionych. Wydobywanie zaplatanego w smycz kotka z krzaków nie należy do rzeczy, które chcielibyśmy robić.
Przed rozpoczęciem zaplanowanych wycieczek zadbajmy o bezpieczeństwo zdrowotne pupila. Komplet szczepień jest w tej kwestii konieczny- także na wściekliznę, której zazwyczaj u kotów niewychodzących się nie szczepi. Po zaszczepieniu mruczka nie wychodzimy od razu na spacer! Szczepionka nie działa od razu. Jest potrzebny okres kwarantanny domowej aby odporność kociaka osiągnęła swoje maksimum . Najlepiej w tej kwestii poradzić się lekarza weterynarii.
Zabezpieczmy kota przed niechcianymi pasażerami na gapę- pchły i kleszcze. Może to być w formie obroży czy kropel bezpośrednio na skórę. Koty także mogą zachorować na groźne choroby przenoszone przez pchły i kleszcze. Lepiej (i taniej) więc zapobiegać niż leczyć ewentualne skutki kontaktu z kleszczem.
Nigdy nie wyprowadzamy kota bez smyczy. Nawet największy futrzasty bohater może dostać ataku paniki i zwiać w popłochu przed swoim opiekunem. 
Dla bezpieczeństwa i spokoju kociego i swojego sumienia najlepiej kota wyprowadzać w specjalnych szelkach. Koty wypracowały multum metod oswabadzania się z obroży , dlatego szelki są lepsze. 
Dla pewności i na wszelki wypadek przyczepmy kotu adresówkę. Wypadki chodzą tak samo po kotach jak i po ludziach. Lepiej się zabezpieczyć w razie ewentualnej ucieczki.
Świetnym pomysłem jest także wcześniejsze zaczipowanie kota. Można to zrobić w gabinecie weterynaryjnym. Jest to płatne.
Początki mogą być trudne. Zanim kot oswoi się z nową sytuacją jaką jest przywiązanie go do człowieka będzie próbował cię zniechęcić do spacerów. Naukę chodzenia na smyczy można już zacząć w domu- na terenie znanym kotu. Robimy to stopniowo i nie na siłę aby nie zniechęcać kota.
Pierwsze spacery na pewno kot spróbuje spędzić w krzakach. Trzeba mu to udaremnić. Chwila naszej nieuwagi i będziemy go ściągać z drzewa lub wyplątywać z największej gęstwiny.
Choć początki są trudne to w końcu kot przyzwyczai się do szelek i smyczy. Zacznie czerpać z tego przyjemność oderwania się od nudnego życia na kanapie.
Nie stosujmy wiązania kota do drzewa czy wbitego w ziemię pala. Kot to nie pies łańcuchowy. 
Absolutnie też niech nie wpadnie nam na myśl uwiązanie kota pod sklepem. Kot na pewno spanikuje. Nie mówiąc już o tym, ze może zostać zaatakowany przez psa. A uwiązany nie będzie miał ŻADNYCH szans.

Jeśli po lekturze tego tekstu nadal masz ochotę zabrać kota na spacer zrób ostatnią rzecz przed planowanym wyjściem.
Zapytaj kota co o tym sadzi.
Koty są terytorialne, długo oswajają się z nowym otoczeniem. Jeśli twój kot jest domatorem, nie lubi oddalać się od miseczki i ulubionej kanapy, boi się innych miejsc i ludzi to daj mu spokój. Nie uszczęśliwiaj na siłę. Koty wrażliwe mogą po takim stresie zachorować.
Dla kota śmiałego, lubiacego wyzwania, nowe miejsca, ludzi, ruch i hałas taka wycieczka będzie czymś wspaniałym.

Spacer na smyczy jest dla kotów żyjących w mieście jedyną okazją do bezpiecznego wyrwania się z kanapy. Nie każdy kot będzie miał na to ochotę. Niektórym wystarcza podziwianie świata przez okno. Jeśli widzisz że kot nie jest zadowolony ze spacerów to nie zmuszaj go do nich. Spacer ma być przyjemnością a nie torturą.

Najnowsze aktualności

Słodka trucizna, czyli o wpływie czekolady na zdrowie kotów

Autor: Ada Jewdokia

Czekolada – słowo, które potrafi wywołać uśmiech na twarzach wielu osób (w tym mojej). Ta rozpływająca się w ustach, delikatna masa zawiera wiele aminokwasów  wspoma…

Czytaj dalej

Jak kot okazuje miłość?

Autor: Agata Gerwat

Kot jest niezwykłym stworzeniem, zachowawszy swoją dziką część natury dał się udomowić. Nie okazuje uczuć wprost, tak jak na przykład pies i żeby zrozumieć naturę kota oraz jego złożony język, jaki…

Czytaj dalej

Targi dla zwierzaków! - Znajomi znajomych

Autor: Stanisław Szewczyk

29 października serdecznie zapraszamy do …

Czytaj dalej

Mono no aware i kot

Autor: Alicya Oss

Nie wiedziałam, czego mam się po tej książce spodziewać. Określenia takie jak „literacki fenomen” i „powieść-medytacja” obiecywały wiele…

Czytaj dalej